2 komentarze i w niedzielę rozdział :D
-Ziom, wstawaj. - Ten głos już mnie wkurwia. Otworzyłem oczy i dostrzegłem Remka stojącego nade mną.
-Idź sobie. - Powiedziałam zaspany.
-No wstawaj, jest już późno. - Darł się nad moją głową.
-Co ty tutaj robisz tak wcześnie?
-Muszę z tobą pogadać. - Powiedział. Przesunąłem mu się trochę po czym usiadł obok mnie.
-Wujek Dezy służy pomocą. - Zaśmiałem się jednak po jego minie mogłem dostrzec, że to jest coś poważnego. - Remek mów coś nabroił. - Spojrzał na mnie.
-Bo przypadkowo się upiłem i zdradziłem Martynę. - Nie spodziewałem się czegoś takiego po nim. Co jak co, ale Remigiusz nie jest taką osobą.
-Nie musisz jej mówić. -Powiedziałem. Ogólnie jestem za mówieniem takich rzeczy, ale Martyna też ma swoje za uszami i gdyby Remek sam się nie dowiedział to by nikt nie wiedział jaka ona naprawdę jest. Mógłby już sobie znaleźć jakąś lepszą dziewczynę.
-A może między tobą i tą dziewczyną coś mogłoby być? - Spytałem. -Fajna ale coś czuje , ze nie dla mnie ona jest. - Zaśmiałem się. No tak ta jego Martyna.
-W ogóle jakiś głupi pocałunek nic nie znaczy. - Machnąłem ręką i wstałem.
-Właśnie o to chodzi, że na pocałunku to się dopiero zaczęło. - Widziałem na jego twarzy zakłopotanie.
-Coś ty zrobił tej dziewczynie? - Spytałem go.
-Ja? Ona też przecież brała w tym udział. Co najgorsze jest fajna i chciałbym mieć z nią kontakt a teraz ona pewnie nie będzie chciała mnie znać. - Zdenerwował się. Nie spodziewałem się, że Remek prześpi się z jakąś dziewczyną. Przecież on tylko z Martyną i zawsze taki wielce zakochany. No cóż to nie moja sprawa sam mam swoje problemy z Klarą. Jakoś ostatnio ciągle nie ma dla mnie czasu a jak już go ma to gada o sobie o swoich zakupach i tak dalej, a to tylko dlatego, że dostała od dziadka w spadku kasę. Przecież ona taka nie jest. - Pogadaj na spokojnie z tą dziewczyną i już po problemie. - Starałem się jakoś pocieszyć mojego przyjaciela.
-Słuchaj nie chce już o tym gadać. Nagramy coś? - Westchnąłem i wstałem do komputera
Po jakimś czasie nagrywania usłyszałem dźwięk mojego telefonu. Graliśmy w jakiś horror, więc nieco się wystraszyliśmy. Szybko odczytałem wiadomość i zdziwiłem się, że Klara chce się spotkać. Z jednej strony się ucieszyłem ale z drugiej nie chciałem zostawiać mojego przyjaciela samego w Warszawie.
-To ona? - Spytał po wyłączeniu nagrywania
-Tak.
-Wiec idź się z nią spotkaj.
-Sam nie wiem.
-No idź. Przynajmniej ty nie zwal swojego związku. - Walnął mnie lekko w ramię.
-A ty? - Spytałem.
-Co ty myślisz, że ja znam tylko ciebie tutaj? Pójdę jeszcze do twojego brata bo miałem się z nim spotkać. - Jak tylko to powiedział wstaliśmy i zaczęliśmy się szykować. Wsiedliśmy do samochodu bo po co jechać dwoma?
Remigiusz odwiózł mnie na miejsce gdzie miałem spotkać się z moją dziewczyną jednak dalej jej nie było.
-Dobra spotkamy się u Skkf'a. - I odjechał. Usiadłem na naszej ławce i czekałem. Troszkę już się spóźniała ale zdążyłem się do tego przyzwyczaić. Wsadziłam słuchawki do uszu i czekałem aż przyjdzie. Po dwudziestu minutach poczułem ,że ktoś przytula się do moich pleców.
-Klara. - Byłem szczęśliwy ,że w końcu ją widzę. Od razu przytuliłem się do mojej dziewczyny. Niestety czekała na nas długa i dosyć ciężka rozmowa.
-Jak ja za Tobą tęskniłam. - Pocałowała mnie w usta. Brakowało mi ich bardzo.
-No to co idziemy? - Spytała odrywając się ode mnie.
-Gdzie?
-No jak to gdzie? Na zakupy. - Krzyknęła podekscytowana. Jakoś ostatnio jak się widzieliśmy też byliśmy na zakupach.
-A może pójdziemy do Florka? Remi jest u niego i później jadę z nim do niego.
-Czekaj ty jedziesz do Wodzisławia Śląskiego? - Widać było po niej, że nie jest zadowolona.
-No tak jedziemy tam omawiać moją piosenkę. Zamierzam w końcu pokazać twarz. - Uśmiechnąłem się do niej dodając jej przy tym otuchy aby przestała się denerwować.
-Posłuchaj nie obchodzi mnie ten twój pieprzony kanał. Nie masz przez niego dla mnie czasu! - Krzyknęła dziewczyna. Miałem już tego dość. Co jak co, ale mój kanał jest dla mnie bardzo ważny i ona o tym dobrze wie. Przynajmniej wiedziała o tym dwa miesiące temu jak nie miała kasy od dziadka i nowych koleżanek które przyjaźnią się z nią tylko dla pieniędzy.
-Wiesz ,że to jest dla mnie ważne! - Nie chciałem być nie miły. Musi wiedzieć, że moje uczucia się liczą a nie tylko jej.
-I co niby masz być tam z jego siostrą? - Zaśmiałem się. Klara jest zazdrosna o Wiki. No o Wiki? Serio?! Nie żeby coś, uwielbiam tą dziewczynę ale to jest dla mnie tylko siostra. No i Remek by mnie zabił gdybym ją dotknął.
-Jej nie będzie. Wyjechała na kilka dni do dziadków. - Jasne, że kłamałem, ale co jej miałem powodzie? Że pewnie będzie z nami siedzieć i będę spał w pokoju obok niej?! Klara jednak wciąż była bardzo zła. Może i kocham ją i nie powinienem tak myśleć , ale mam gdzieś to co ona sobie teraz pomyśli.
-I tak tam pojadę.- Jej złość na twarzy powiększyła się i z fochem odwróciła się do mnie tyłem bijąc mnie po twarzy swoimi długimi włosami. Baby , bez nich źle a z nimi jeszcze gorzej.



Zarąbiste :) Czekam na nexta i mam nadzieję że będzie tak samo super Weny XD
OdpowiedzUsuńŚwietny rozdział :-)
OdpowiedzUsuń