czwartek, 10 grudnia 2015

Rozdział 2. Baby , bez nich źle a z nimi jeszcze gorzej.

2 komentarze i w niedzielę rozdział :D

-Ziom,  wstawaj.  - Ten głos już mnie wkurwia.  Otworzyłem oczy i dostrzegłem Remka stojącego nade mną.  
-Idź sobie.  - Powiedziałam zaspany.  
-No wstawaj,  jest już późno.  - Darł się nad moją głową.  
-Co ty tutaj robisz tak wcześnie? 
-Muszę z tobą pogadać.  - Powiedział.  Przesunąłem  mu się trochę po czym usiadł obok mnie. 
-Wujek Dezy służy pomocą. - Zaśmiałem się jednak po jego minie mogłem dostrzec, że to jest coś poważnego. - Remek mów coś nabroił. - Spojrzał na mnie. 
-Bo przypadkowo się upiłem i zdradziłem Martynę. - Nie spodziewałem się czegoś takiego po nim. Co jak co, ale Remigiusz nie jest taką osobą. 

-Nie musisz jej mówić. -Powiedziałem. Ogólnie jestem za mówieniem takich rzeczy, ale Martyna też ma swoje za uszami i gdyby Remek sam się nie dowiedział to by nikt nie wiedział jaka ona naprawdę jest.  Mógłby już sobie znaleźć jakąś lepszą dziewczynę.  
-A może między tobą i tą dziewczyną coś mogłoby być? - Spytałem.  -Fajna ale coś czuje , ze nie dla mnie ona jest.  - Zaśmiałem się.  No tak ta jego Martyna.  
-W ogóle jakiś głupi pocałunek nic nie znaczy.  - Machnąłem ręką i wstałem.  
-Właśnie o to chodzi, że na pocałunku to się dopiero zaczęło.  - Widziałem na jego twarzy zakłopotanie.  
-Coś ty zrobił tej dziewczynie? - Spytałem go.  
-Ja?  Ona też przecież brała w tym udział.  Co najgorsze jest fajna i chciałbym mieć z nią kontakt a teraz ona pewnie nie będzie chciała mnie znać.  - Zdenerwował się.  Nie spodziewałem się, że Remek prześpi się z jakąś dziewczyną.  Przecież on tylko z Martyną i zawsze taki wielce zakochany.  No cóż to nie moja sprawa sam mam swoje problemy z Klarą.  Jakoś ostatnio ciągle nie ma dla mnie czasu a jak już go ma to gada o sobie o swoich zakupach i tak dalej, a to tylko dlatego, że dostała od dziadka w spadku kasę.  Przecież ona taka nie jest.  - Pogadaj na spokojnie z tą dziewczyną i już po problemie.  - Starałem się jakoś pocieszyć mojego przyjaciela.  

-Słuchaj nie chce już o tym gadać.  Nagramy coś? - Westchnąłem i wstałem do komputera 

Po jakimś czasie nagrywania usłyszałem dźwięk mojego telefonu.  Graliśmy w jakiś horror, więc nieco się wystraszyliśmy.  Szybko odczytałem wiadomość i zdziwiłem się, że Klara chce się spotkać.  Z jednej strony się ucieszyłem ale z drugiej nie chciałem zostawiać mojego przyjaciela samego w Warszawie.  
-To ona? - Spytał po wyłączeniu nagrywania 
-Tak.  
-Wiec idź się z nią spotkaj.  
-Sam nie wiem.  
-No idź.  Przynajmniej ty nie zwal swojego związku.  - Walnął mnie lekko w ramię.  
-A ty? - Spytałem.  
-Co ty myślisz, że ja znam tylko ciebie tutaj?  Pójdę jeszcze do twojego brata bo miałem się z nim spotkać.  - Jak tylko to powiedział wstaliśmy i zaczęliśmy się szykować.  Wsiedliśmy do  samochodu bo po co jechać dwoma?  

Remigiusz odwiózł mnie na miejsce gdzie miałem spotkać się z moją dziewczyną jednak dalej jej nie było.  
-Dobra spotkamy się u Skkf'a. - I odjechał.  Usiadłem na naszej ławce i czekałem.  Troszkę już się spóźniała ale zdążyłem się do tego przyzwyczaić.  Wsadziłam słuchawki do uszu i czekałem aż przyjdzie.  Po dwudziestu minutach poczułem ,że ktoś przytula się do moich pleców.  
-Klara.  - Byłem szczęśliwy ,że w końcu ją widzę.  Od razu przytuliłem się do mojej dziewczyny.  Niestety czekała  na nas długa i dosyć ciężka rozmowa.  

-Jak ja za Tobą tęskniłam.  - Pocałowała mnie w usta.  Brakowało mi ich bardzo.  
-No to co idziemy? - Spytała odrywając się ode mnie.  
-Gdzie? 
-No jak to gdzie?  Na zakupy.  - Krzyknęła podekscytowana.  Jakoś ostatnio jak się widzieliśmy też byliśmy na zakupach. 
-A może pójdziemy do Florka? Remi jest u niego i później jadę z nim do niego.  
-Czekaj ty jedziesz do Wodzisławia Śląskiego? - Widać było po niej, że nie jest zadowolona.  
-No tak jedziemy tam omawiać moją piosenkę.  Zamierzam w końcu pokazać twarz.  - Uśmiechnąłem się do niej dodając jej przy tym otuchy aby przestała się denerwować.  
-Posłuchaj nie obchodzi mnie ten twój pieprzony kanał.  Nie masz przez niego dla mnie czasu! - Krzyknęła dziewczyna.  Miałem już tego dość.  Co jak co,  ale mój kanał jest dla mnie bardzo ważny i ona o tym dobrze wie.  Przynajmniej wiedziała o tym dwa miesiące temu jak nie miała kasy od dziadka i nowych koleżanek które przyjaźnią się z nią tylko dla pieniędzy.  
-Wiesz ,że to jest dla mnie ważne! - Nie chciałem być nie miły.  Musi wiedzieć, że moje uczucia się liczą a nie tylko jej.  
-I co niby masz być tam z jego siostrą? - Zaśmiałem się.  Klara jest zazdrosna o Wiki.  No o Wiki?  Serio?!  Nie żeby coś,  uwielbiam tą dziewczynę ale to jest dla mnie tylko siostra.  No i Remek by mnie zabił gdybym ją dotknął.  

-Jej nie będzie.  Wyjechała na kilka dni do dziadków.  - Jasne, że kłamałem, ale co jej miałem powodzie?  Że pewnie będzie z nami siedzieć i będę spał w pokoju obok niej?! Klara jednak wciąż była bardzo zła. Może i kocham ją i nie powinienem tak myśleć , ale mam gdzieś to co ona sobie teraz pomyśli. 
-I tak tam pojadę.- Jej złość na twarzy powiększyła się i z fochem odwróciła się do mnie tyłem bijąc mnie po twarzy swoimi długimi włosami. Baby , bez nich źle a z nimi jeszcze gorzej. 

2 komentarze: