Od Dawidek:
Nie jestem idealny, popełniam błędy, krzywdzę ludzi, ale kiedy mówię przepraszam lub kocham mówię serio
Idiota!! Identyczny tekst widziałam w internecie na jakiejś stronce z cytatami czy czymś takim...Ja pierdziele!!
Do Dawidek:
Nigdy nie jest za późno na przeprosiny...Czasem jest tylko za późno żeby wybaczyć...Wynoś się z mojego życia! Nie chcę cię widzieć! Ja cię nie kocham, mówię poważnie...Teraz czuję do ciebie tylko wstręt.
Wysłałam wiadomość i w tej samej chwili drzwi od mojego tymczasowego pokoju otworzyły się. Od razu schowałam telefon, a kiedy zobaczyłam uśmiechniętych przyjaciół humor mi się poprawił.
- My to na chwilę, bo Dezy już jedzie i chciał się pożegnać. - tak szybko? Spojrzałam na niego próbując wyczytać coś z jego oczu, widziałam, że się denerwował czymś...Czyżby znów problemy z dziewczyną?
- No to do zobaczenia...Kiedyś tam. - uśmiechnęłam się lekko, jednak kuźwa szkoda, że on już jedzie!
- Szkoda, że już jedziesz. - przyznałam. Wiedziałam, że mieszka gdzie indziej, że ma szkołę, rodzinę i tak dalej, ale mimo to chciałam go zatrzymać... Podszedł do mnie i chciał się przytulić, ale szybko wyciągnęłam rękę. Jakoś tak dziwnie się przytulać przy Remku i Wiki no nie? Poza tym troszeczkę się bałam bliskość, wiem, że jeszcze niedawno się do siebie przytulaliśmy, ale teraz nie było o tym mowy, szczególnie, że przed chwilą Dawid popsuł mi nieco humor.
- Przyjadę najszybciej jak tylko będę mógł. - trzymam cię za słowo! Pomachałam mu i razem z Remkiem opuścili moje pomieszczenie. Zostałam z Wiki.
- Widziałaś to? - spytała. Nie rozumiem, o co chodzi? Tym razem nie udaję...Nie mam pojęcia o co chodzi...
- Co takiego? - odpowiedziałam pytaniem.
- No Dezy chciał cię przytulić! Może wreszcie zerwie z tą żmiją i znajdzie sobie jakąś lepszą dziewczynę np: ciebie. - Co!? On i ja...To nie wypali...Pomyślałam, jednak moje serce zabiło mocniej...Oblałam się rumieńcem.
- E tam gadasz! Dezydery jest przyjacielem. - odpowiedziałam z naciskiem na ostatnie słowo.
- Wmawiaj sobie co chcesz. - ja sobie nie wmawiam, chociaż....Nie! Nie może podobać mi się chłopak, którego znam zaledwie 2 czy tam 3 dni no nie? Poza tym to Masterczułek! A ja? Jestem zwykłą Patrycją. Pogadałyśmy jeszcze o paru rzeczach z Wiki i dowiedziałam się ciekawych informacji...Dziewczyna Dezego to Klara. Była ona spoko, ale hajs namieszał jej w głowie. Teraz jest ciągle zazdrosna o Czułka, ale nie robi nic, żeby ich relacje się polepszyły, a wręcz się pogarszają...O boże, ja bym z taką jędzą męczyć się nie mogła...Przy okazji opowiedziałam jej o Dawidzie, zaufałam kolejnej osobie bardziej niż moim rodzicom, co sie ze mną dzieje, że wszystkim ufam i wmawiam sobie, że wszyscy bez wyjątku mają dobre serce? Przecież są też zakłamani, źli, wredni ludzie. Znów usłyszałam charakterystyczny dźwięk. Przeprosiłam Wiktorię i otworzyłam wiadomość od nieznanego numeru...Ciekawe kto to...
Przeczytałam wiadomość i jak tylko zobaczyłam wyraz: Jajkach, od razu wiedziałam kto to jest...
- Kto to do ciebie napisał, że się śmiejesz? - spytała dziewczyna obok mnie.
- Czułek. - odpowiedziałam, ale za nic nie pokazałam jej wiadomości od niego...Musiałabym tłumaczyć o co chodzi...Zapisałam jego numer i zaczęłam mu odpisywać.
Do Czułek:
A ty skąd masz mój numer hahaha?
Od Czułek:
A co nie wolno mieć?
Do Czułek:
Wolno, wolno, ale się zastanawiam kogo ochrzanić, za podawanie mojego numeru bez mojej zgody.
Od Czułek:
A jak myślisz które to może być?
Cóż Wiktoria siedziała tutaj, więc nie mogła podać mu numeru, bo nawet przy mnie telefonu nie wyjęła...Ale ja mądra haha.
Do Czułek:
Remigiusz! Na sto procent!
Od Czułek:
I sto punktów wędruje do ciebie!
Popisałam z nim jeszcze trochę, a kiedy oczekiwałam na jego SMS gadałam z Wiktorią. W końcu zakończyłam pisanie z blondynem.
- Ja już pójdę do domu, trzymaj się! - powiedziała i wyszła. Zdążyłam jej tylko pomachać. Tym razem usnęłam bez żadnych problemów.
Cudowny♥♥
OdpowiedzUsuńCudowny♥♥
OdpowiedzUsuńMega, czekam na nexta XD
OdpowiedzUsuńRomanseeeee :')
OdpowiedzUsuńRomanseeeee :')
OdpowiedzUsuń